Choć Pierwsza Komunia Święta to przede wszystkim wydarzenie duchowe, coraz częściej mówi się o jej aspekcie finansowym. W sieci pojawia się mnóstwo opinii – jedni uważają, że 1000 zł to absolutne minimum, inni podkreślają, że liczy się gest, a nie kwota.
Pierwsza Komunia Święta to ważny moment w życiu dziecka i jego rodziny. Uroczystość w kościele kończy się przyjęciem – coraz częściej organizowanym w eleganckich restauracjach. Koszt „talerzyka” w lokalu potrafi sięgnąć nawet 400 zł za osobę, dlatego wiele osób uważa, że wypada zostawić w kopercie kwotę, która przynajmniej pokryje koszt przyjęcia.
„Nie oszukujmy się, komunie to teraz mini wesela. Dekoracje, DJ, fotograf, wynajęte sale – to ogromne wydatki dla rodziców” – komentuje jedna z internautek.
Ostatnio na TikToku użytkowniczka @ladykarolina31 zapytała swoich obserwujących, ile wkładają do koperty na komunię. Komentarze pokazały, jak bardzo oczekiwania się zmieniły:
„Dla chrześniaka dałam 1500 zł.”
„Dla wnuczki daliśmy 2000 zł.”
„1000 zł za rodzinę? To nawet nie pokryje kosztów!”
Nie wszyscy jednak zgadzają się z tym podejściem. Część osób uważa, że wartość prezentu powinna być zależna od możliwości finansowych:
„Każdy daje tyle, ile może. To nie konkurs!”
„Ja zawsze wręczam 300-500 zł i uważam, że to wystarczające.”
Ile włożyć do koperty w 2025 roku?
Ostateczna kwota zależy od kilku czynników:
- Relacja z dzieckiem – dla chrześniaka lub wnuka zwykle daje się więcej.
- Miejsce przyjęcia – jeśli to elegancka restauracja, większa kwota wydaje się bardziej „stosowna”.
- Możliwości finansowe – ważne, by nie ulegać presji społecznej i dawać tyle, ile można.
Dla niektórych 1000 zł to minimum, dla innych – zbyt wygórowana kwota. Jedno jest pewne: najważniejsze są wspomnienia i obecność, a nie zawartość koperty.