Całkiem nowe wieści prosto ze wschodu. Okazuje się, że Rosja właśnie odcięła dostawy gazu do Polski. Czy jest się czym martwić? Eksperci uspokajają. O co tu chodzi? Koniecznie przeczytaj, to bardzo ważne!

Od początku trwania wojny na Ukrainie kraje europejskie czują ogromny niepokój nie tylko z racji ogromnej tragedii cywilów na Ukrainie czy strach o to, czy ich kraj jest bezpieczny, ale także o wszelkie gospodarcze czy ekonomiczne następstwa owej wojny, które już bezpośrednio dotkną wszystkich.

Nie od dziś wiadomo, że Rosja od zawsze jest liderem w dostawie gazu do innych krajów. Z tego względu nakładanie na nią sankcji wiązało się z ryzykiem odcięcia od owych dostaw. Jak podają nieoficjalne dane, dziś rosyjski władca właśnie odciął Polsce dopływ gazu.

Czy mamy się czym niepokoić? Specjaliści uspokajają...

Według nieoficjalnych informacji przekazanych przez portal Onet.pl, dziś Rosja wstrzymała dostawy gazu.

Okazuje się jednak, że zrobione przez Polskę zapasy starczą na wiele kolejnych miesięcy.

- Infrastruktura, którą oddaliśmy do użytkowania, wystarcza, byśmy do wakacji, przez wakacje, mogli przesyłać gaz do polskich odbiorców bez dostępu do gazu z Rosji. Jesienią wchodzą kolejne inwestycje, którymi można będzie sprowadzić większe ilości gazu. Jesteśmy więc na zimę przygotowani - mówi Tomasz Stępień, prezes Gaz-Systemu.

Tomasz Stępień / screen yt