Całkiem nowa wypowiedź ministra spraw zagranicznych z Ukrainy jest wręcz przerażająca. Polityk szczerze o wydarzeniach w Buczy. “Miejscowi cywile byli poddawani arbitralnym egzekucjom” - brzmi fragment wypowiedzi. Ciężko uwierzyć w to, co aktualnie odbywa się za naszą wschodnią granicą...

Trwająca od 24 lutego wojna na Ukrainie, która zainicjowana była przez Rosjan jest najbardziej wstrząsającym i nieprawdopodobnym wydarzeniem na całym świecie od kilkudziesięciu lat. Niemalże nikt nie może uwierzyć w to, że w XXI wieku mają miejsce działania zbrojne przeciwko drugiemu człowiekowi - kiedy tak mocno propagowana jest wolność, tolerancja i miłość.

Dyplomaci z całego świata wypowiadają się na temat tego, co tak naprawdę dzieje się na ulicach ukraińskich miast i wspólnie próbują ustalić strategię działań, aby pomóc ocalałym oraz zatrzymać narastającą agresję Putina.

Minister spraw zagranicznych wyznał całą prawdę - brzmi to przerażająco...

Minister spraw zagranicznych Ukrainy, Dmytro Kułeba, który ostatnio przebywał na konferencji w Warszawie wyznał całą prawdę na temat tego, co dzieje się w Buczy. Te słowa brzmią wręcz nieprawdopodobnie, jak z najgorszego horroru...

- Zbrodnie wojenne w Buczy to wierzchołek góry lodowej, obawiam się, że w Mariupolu zostało ich popełnionych jeszcze więcej. Miejscowi cywile byli poddawani arbitralnym egzekucjom, niektórzy z rękami związanymi na plecach, ich ciała rozrzucone są na ulicach miasta. - powiedział polityk.