David Allan Coe, wokalista, autor tekstów i jedna z ważnych postaci nurtu outlaw country, zmarł w wieku 86 lat. Informację o jego odejściu potwierdziła jego żona Kimberly Hastings Coe, a przyczyna śmierci nie została podana do publicznej wiadomości.

Coe przez dekady funkcjonował na granicy głównego nurtu i artystycznego marginesu. Dla fanów był głosem outsiderów, ludzi pracy i tych, którzy w country szukali czegoś bardziej szorstkiego niż wygładzone radiowe przeboje. Dla krytyków pozostawał postacią trudną, pełną sprzeczności i kontrowersji.

Napisał utwór, który stał się hymnem pracowników

Jednym z najważniejszych punktów w dorobku Coe’a był utwór „Take This Job and Shove It”, rozsławiony przez Johnny’ego Paychecka. Piosenka stała się jednym z najbardziej znanych country-hymnów ludzi zmęczonych pracą, codziennym naciskiem i poczuciem braku kontroli nad własnym życiem. AP przypomina, że Coe był autorem tego utworu, a także pisał piosenki wykonywane przez innych artystów, w tym „Would You Lay With Me (In a Field of Stone)” dla Tanyi Tucker.

Sam Coe również miał na koncie rozpoznawalne nagrania. Wśród nich szczególne miejsce zajmują „You Never Even Called Me by My Name”, „The Ride”, „Mona Lisa Lost Her Smile” i „Longhaired Redneck”. To właśnie te utwory zbudowały jego legendę jako artysty niepokornego, chropowatego i emocjonalnie bezpośredniego.

Z więzienia do Nashville

Życiorys Davida Allana Coe’a od początku był materiałem na film. Urodził się w Akron w stanie Ohio, a młodość spędził w cieniu zakładów poprawczych i więzień. AP podaje, że w latach 1963–1967 odbywał karę w więzieniu w Ohio za posiadanie narzędzi włamywacza. Po latach mówił, że muzyka była czymś, czego nikt nie mógł mu odebrać.

Po wyjściu na wolność ruszył do Nashville, próbując przebić się w świecie country. Jego pierwszym albumem był bluesowy „Penitentiary Blues”, oparty na utworach napisanych jeszcze w więzieniu. Później podpisał kontrakt z Columbia Records i zaczął budować wizerunek, który na zawsze miał zostać z nim związany.

„Mysterious Rhinestone Cowboy” i narodziny scenicznej legendy

W 1974 roku ukazał się album „The Mysterious Rhinestone Cowboy”. Coe występował wówczas w stroju wysadzanym błyskotkami i masce, tworząc jedną z najbardziej osobliwych scenicznych kreacji w country. Los Angeles Times przypomina, że ten wizerunek pojawił się jeszcze przed wielkim sukcesem „Rhinestone Cowboy” Glena Campbella.

Rok później Coe wydał album „Once Upon a Rhyme”, na którym znalazł się przebój „You Never Even Called Me by My Name”. To nagranie stało się jednym z jego najbardziej rozpoznawalnych utworów i do dziś bywa przywoływane jako klasyk outlaw country.

Artysta, który dzielił publiczność

David Allan Coe nigdy nie był postacią łatwą do jednoznacznej oceny. Z jednej strony miał ogromny talent do pisania prostych, mocnych i zapadających w pamięć historii. Z drugiej — jego kariera była obciążona kontrowersjami, zwłaszcza wokół niezależnych albumów „Nothing Sacred” i „Underground Album”, które krytykowano za treści rasistowskie, homofobiczne i skrajnie obraźliwe.

Sam artysta odrzucał część oskarżeń, a osoby z jego otoczenia przedstawiały go jako człowieka bardziej skomplikowanego niż jego publiczny wizerunek. Nie zmienia to faktu, że sporne nagrania pozostają jednym z najbardziej problematycznych fragmentów jego biografii.

Outlaw country bez niego byłoby inne

Coe nie należał do grzecznych gwiazd Nashville. Był raczej symbolem tej części country, która wyrastała z opowieści o więzieniach, barach, drodze, gniewie i życiu poza społecznym centrum. AP opisuje go jako outsidera w muzycznym establishmentcie Nashville, który mimo sukcesów pozostał postacią osobną i niepokorną.

Jego muzyka trafiała do słuchaczy, którzy nie oczekiwali wygładzonego obrazu Ameryki. Chcieli historii z ostrymi krawędziami. Coe dawał im właśnie takie piosenki: czasem wzruszające, czasem prowokacyjne, czasem trudne do obrony, ale rzadko obojętne.

Zostawił po sobie dorobek pełen kontrastów

David Allan Coe odszedł jako artysta, którego twórczość nadal będzie wywoływać dyskusje. Był autorem piosenek, które weszły do historii country, ale też muzykiem, którego dorobek wymaga krytycznego spojrzenia. Właśnie ta sprzeczność sprawia, że jego biografia nie mieści się w prostych formułach.

Jedno pozostaje pewne: bez Davida Allana Coe’a historia outlaw country byłaby uboższa. Jego głos, teksty i sceniczna osobowość na trwałe zapisały się w muzyce, która zawsze najgłośniej opowiadała o ludziach stojących poza głównym nurtem.