W Saitama Children's Medical Center trójce młodych pacjentów podano niewłaściwy lek podczas terapii przeciwnowotworowej. Jeden z nich zmarł, a dwoje pozostałych znajduje się w stanie krytycznym.

Sprawa wywołała ogromne poruszenie w Japonii i rozpoczęto szczegółowe dochodzenie mające wyjaśnić, jak mogło dojść do tak poważnego błędu.

Leczenie białaczki zakończyło się tragedią

Zastrzyki dokanałowe są jedną z metod stosowanych w leczeniu białaczki. Polegają na podaniu leku bezpośrednio do płynu mózgowo-rdzeniowego, co pozwala dotrzeć substancji leczniczej do układu nerwowego.

Według informacji przekazanych przez szpital między styczniem a październikiem ubiegłego roku trójka pacjentów — dwóch nastolatków oraz chłopiec poniżej dziesiątego roku życia — zaczęła doświadczać poważnych powikłań neurologicznych po przeprowadzonych zabiegach.

Pierwsze objawy pojawiły się bardzo szybko

W jednym z przypadków niepokojące symptomy pojawiły się zaledwie kilka dni po podaniu zastrzyku. Chłopiec przestał chodzić cztery dni po zabiegu.

Wkrótce podobne objawy wystąpiły również u nastolatka, który przeszedł tę samą procedurę w marcu. Lekarze zauważyli poważne problemy neurologiczne.

Najtragiczniej zakończył się trzeci przypadek. Nastolatek, który otrzymał zastrzyk w październiku, już dzień później zaczął odczuwać silny ból w udach. Jego stan gwałtownie się pogorszył i konieczne było podłączenie respiratora. Mimo wielomiesięcznej walki o życie chłopiec zmarł 6 lutego.

Dwaj pozostali pacjenci pozostają w stanie krytycznym. Są sparaliżowani, nie odzyskali przytomności i oddychają przy pomocy respiratorów.

Szpital rozpoczął dochodzenie

Po wystąpieniu trzech podobnych przypadków kierownictwo placówki zdecydowało o wstrzymaniu wszystkich terapii wymagających zastrzyków dokanałowych. W listopadzie 2025 roku sprawa została zgłoszona do służb zdrowia w Prefektura Saitama.

Powołano również komisję ekspertów, która przeanalizowała dokumentację medyczną oraz przebieg leczenia.

Niewłaściwy lek w płynie mózgowo-rdzeniowym

Przełom w sprawie nastąpił po analizie próbek pobranych od jednego z pacjentów. Badania wykazały obecność leku, który nie powinien być podawany do kanału kręgowego.

Dyrektor placówki Akira Oka poinformował, że wykryto substancję zawierającą Winkrystyna. Jest to lek stosowany w leczeniu białaczki, jednak przeznaczony wyłącznie do podawania dożylnego.

Podanie go bezpośrednio do rdzenia kręgowego może doprowadzić do poważnych uszkodzeń układu nerwowego.

Trwa wyjaśnianie przyczyn tragedii

Śledczy starają się ustalić, czy doszło do błędu medycznego, problemu proceduralnego czy też zawiodły systemy bezpieczeństwa obowiązujące przy przygotowywaniu leków.

Dyrektor szpitala zapowiedział dalsze działania wyjaśniające oraz wprowadzenie dodatkowych procedur, które mają zapobiec podobnym tragediom w przyszłości.