Najnowsze dane statystyczne pokazują, że tempo wzrostu świadczeń może być wyraźnie słabsze, co dla wielu seniorów oznacza mniejsze podwyżki, niż jeszcze niedawno przewidywano.
Kluczowe znaczenie mają tu najświeższe informacje dotyczące inflacji oraz przeciętnego wynagrodzenia, które bezpośrednio wpływają na sposób wyliczania wskaźnika waloryzacji.
Wskaźnik waloryzacji bliżej 3,6 procent niż 5 procent
Zgodnie z aktualnymi danymi, średnie wynagrodzenie w grudniu 2025 roku przekroczyło 9,5 tysiąca złotych i było wyższe o 8,6 procent niż rok wcześniej. Jednocześnie inflacja w tym samym okresie utrzymała się na stosunkowo niskim poziomie 2,4 procent.
Po połączeniu tych dwóch parametrów, zgodnie z obowiązującym wzorem, otrzymujemy wskaźnik waloryzacji emerytur i rent na poziomie 3,61 procent. To znacząco mniej niż niemal 5 procent, które wcześniej pojawiało się w rządowych planach finansowych na 2026 rok.
Jakie podwyżki mogą otrzymać seniorzy?
Przy waloryzacji na poziomie 3,61 procent wzrost świadczeń będzie zauważalny, ale znacznie skromniejszy niż w latach wysokiej inflacji. Najniższa emerytura wzrosłaby o niespełna 70 zł brutto, a średnie świadczenie w wysokości około 3 500 zł zwiększyłoby się o nieco ponad 120 zł.
W przypadku wyższych emerytur, sięgających 6 000 zł, podwyżka wyniosłaby około 217 zł. Choć każda dodatkowa kwota ma znaczenie dla domowego budżetu, skala wzrostu będzie wyraźnie mniejsza niż w ostatnich latach.
Dlaczego waloryzacja spada mimo wzrostu pensji?
Dla wielu osób zaskoczeniem może być fakt, że szybki wzrost wynagrodzeń nie przekłada się bezpośrednio na równie wysoką waloryzację emerytur. Wynika to z konstrukcji samego mechanizmu.
Waloryzacja ma przede wszystkim chronić realną wartość świadczeń w okresach wysokiej inflacji. Gdy ceny rosną wolniej, automatycznie maleje także tempo wzrostu emerytur i rent. To właśnie dlatego w 2023 roku waloryzacja sięgała niemal 15 procent, a dziś prognozy są znacznie niższe.
Czy rząd zmieni swoje założenia?
Pozostaje pytanie, czy rząd zdecyduje się dostosować swoje wcześniejsze plany budżetowe do nowych danych. Utrzymanie waloryzacji na poziomie bliskim 5 procent oznaczałoby większe wydatki z budżetu państwa, co w obecnych realiach finansowych może być trudne do uzasadnienia.
Eksperci podkreślają, że inflacja ustabilizowała się na względnie bezpiecznym poziomie i w najbliższych miesiącach nie powinna gwałtownie rosnąć. To sugeruje, że waloryzacja emerytur w 2026 roku będzie raczej umiarkowana i bliższa obecnym wyliczeniom niż wcześniejszym prognozom.
Dla milionów seniorów oznacza to konieczność ostrożnego planowania wydatków i realistycznego spojrzenia na przyszłoroczne podwyżki świadczeń.