Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa utrzymał w mocy postanowienie o umorzeniu śledztwa dotyczącego nieumyślnego spowodowania jej śmierci. Posiedzenie odbyło się 11 maja 2026 roku, a sąd uznał zażalenie rodziny za bezzasadne w całości.
To oznacza, że śledztwo nie będzie kontynuowane, a w tej sprawie nikt nie usłyszy zarzutów. Decyzja dotyczy postępowania prowadzonego pod kątem art. 155 Kodeksu karnego, czyli nieumyślnego spowodowania śmierci.
Bliscy kwestionowali przebieg przesłuchania
Rodzina Barbary Skrzypek nie zgadzała się z wcześniejszą decyzją prokuratury o umorzeniu postępowania. Pełnomocnik bliskich kwestionował między innymi ustalenia dotyczące przesłuchania z 12 marca 2025 roku, które prowadziła prok. Ewa Wrzosek.
Skarżący podważali również opinie biegłych z zakresu kardiologii i medycyny sądowej. Domagali się powołania nowego zespołu ekspertów, który miałby ponownie ocenić okoliczności sprawy. Sąd uznał jednak, że zebrany materiał dowodowy był kompletny i pozwalał na zakończenie postępowania.
Sąd ocenił, że prokuratura wyjaśniła sprawę
W uzasadnieniu wskazano, że prokurator prowadzący śledztwo nie naruszył procedury karnej. Sąd podkreślił, że reprezentanci pokrzywdzonych mieli zapewniony czynny udział w postępowaniu, w tym możliwość zadawania pytań biegłym podczas uzupełniającej opinii.
Według sądu prokuratura wyczerpała dostępne możliwości dowodowe. Oceniono, że postępowanie było prowadzone sprawnie i pozwoliło wyjaśnić wszystkie istotne okoliczności śmierci Barbary Skrzypek.
Nie stwierdzono udziału osób trzecich
Najważniejszy wniosek z decyzji sądu jest jednoznaczny: nie znaleziono podstaw do przyjęcia, że śmierć Barbary Skrzypek była skutkiem działania osób trzecich. Sąd potwierdził ustalenia prokuratury, zgodnie z którymi osoby uczestniczące w przesłuchaniu nie naruszyły reguł ostrożności wobec jej zdrowia i życia.
To właśnie ten element był jednym z najbardziej wrażliwych punktów sprawy. Barbara Skrzypek zmarła 15 marca 2025 roku, trzy dni po przesłuchaniu. Bliscy łączyli wątpliwości z przebiegiem tej czynności, ale sąd uznał, że materiał dowodowy nie potwierdza takiej zależności prawnej.
Sprawa trwała prawie dziewięć miesięcy
Postanowienie o umorzeniu śledztwa zostało wydane 4 grudnia 2025 roku. Od śmierci Barbary Skrzypek do decyzji prokuratury minęło niecałe dziewięć miesięcy. Teraz, po decyzji Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa, umorzenie jest prawomocne.
Sąd uznał, że prokuratura przyjęła właściwą kwalifikację prawną i prawidłowo ustaliła stan faktyczny. W praktyce zamyka to formalny etap postępowania w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci.
Sprawa od początku budziła emocje
Śmierć Barbary Skrzypek była szeroko komentowana także z powodu jej wieloletniej współpracy z Jarosławem Kaczyńskim. Media przypominały, że przesłuchanie odbyło się w śledztwie dotyczącym tzw. „dwóch wież”.
To polityczne tło sprawiło, że decyzje prokuratury i sądu były obserwowane z wyjątkową uwagą. Po prawomocnym rozstrzygnięciu najważniejszy pozostaje jednak wymiar prawny: sąd nie znalazł podstaw, by nakazać dalsze prowadzenie śledztwa.
Prawny finał po miesiącach pytań
Rodzina Barbary Skrzypek próbowała doprowadzić do dalszego badania sprawy, wskazując na wątpliwości dotyczące przesłuchania i opinii ekspertów. Sąd uznał jednak, że argumenty zawarte w zażaleniu nie podważają decyzji prokuratury.
Tym samym sprawa, która przez miesiące wywoływała napięcie w debacie publicznej, ma prawomocny finał. Śledztwo zostało umorzone, zażalenie oddalone, a z ustaleń organów wynika, że nie ma podstaw do postawienia komukolwiek zarzutów.