Zgodnie z zapowiedziami Ministerstwa Edukacji Narodowej zakaz ma obowiązywać nie tylko podczas lekcji, ale także w czasie przerw. To oznacza, że smartfon nie będzie już codziennym towarzyszem ucznia między zajęciami.

Telefony znikną z przerw i lekcji

Nowe zasady mają wejść w życie 1 września. Ich głównym celem jest ograniczenie rozpraszania uczniów oraz poprawa relacji w szkolnej społeczności. Minister edukacji Barbara Nowacka wskazuje, że szkoła ma być miejscem nauki, rozmowy i odpoczynku od ciągłego patrzenia w ekran.

Zmiana może być szczególnie odczuwalna dla uczniów, którzy do tej pory korzystali z telefonów niemal na każdej przerwie. W wielu szkołach smartfony służyły nie tylko do kontaktu z rodzicami, ale także do przeglądania mediów społecznościowych, grania, nagrywania filmów czy robienia zdjęć.

Szkoły same zdecydują, jak pilnować zasad

Choć sam zakaz ma mieć charakter ogólnokrajowy, sposób jego egzekwowania pozostanie w dużej mierze po stronie szkół. To dyrektorzy i rady pedagogiczne będą musieli określić, jak dokładnie nowe przepisy zostaną wpisane do szkolnych regulaminów.

Możliwe są różne rozwiązania: od obowiązku pozostawienia telefonu w plecaku, przez przechowywanie urządzeń w wyznaczonym miejscu, aż po system upomnień i rozmów z rodzicami. Ministerstwo nie chce narzucać jednej sztywnej procedury, ponieważ szkoły różnią się wielkością, organizacją i dotychczasową praktyką.

Czy za złamanie zakazu będą kary?

To jedno z pytań, które najbardziej interesuje rodziców i uczniów. Z wypowiedzi szefowej MEN wynika, że konsekwencje będą ustalane na poziomie szkoły. Nie chodzi więc o automatyczne mandaty czy odgórne sankcje, ale o działania wychowawcze zapisane w statucie placówki.

Uczeń, który złamie zakaz, może spodziewać się zwrócenia uwagi, wpisu do dziennika, rozmowy z wychowawcą lub kontaktu szkoły z rodzicami. Ostateczne zasady będą jednak zależały od konkretnej placówki.

Nie każdy uczeń będzie musiał całkowicie rezygnować z telefonu

Planowane przepisy mają przewidywać wyjątki. Telefon będzie mógł zostać użyty za zgodą nauczyciela, na przykład wtedy, gdy jest potrzebny podczas lekcji. Wyjątek obejmie też sytuacje zdrowotne i szczególne potrzeby ucznia.

Dotyczy to między innymi dzieci, które korzystają z telefonu jako elementu kontroli zdrowia lub komunikacji związanej z niepełnosprawnością. W takich przypadkach zakaz nie powinien utrudniać codziennego funkcjonowania ucznia.

Rodzice będą musieli przyzwyczaić się do nowych reguł

Dla wielu rodzin telefon dziecka jest sposobem na szybki kontakt w ciągu dnia. Po wejściu nowych zasad szkoły będą musiały jasno wyjaśnić, jak rodzic może skontaktować się z dzieckiem w nagłej sytuacji i kiedy uczeń będzie mógł skorzystać z urządzenia.

Zakaz telefonów w szkołach podstawowych już teraz budzi emocje. Jedni widzą w nim szansę na spokojniejszą naukę i mniej konfliktów, inni obawiają się chaosu przy egzekwowaniu przepisów. Pewne jest jednak, że od września szkolna codzienność może wyglądać zupełnie inaczej niż dotychczas.