Zdarzenie było na tyle poważne, że artysta trafił do szpitala i musiał czasowo ograniczyć aktywność zawodową. W opublikowanym nagraniu sam wyjaśnił, że spadł z żelaznych schodów, łamiąc rękę i kość czaszki.

Krzysztof Zanussi miał wypadek w czasie zdjęć

Do wypadku doszło podczas realizacji zdjęć do filmu „Całopalenie”. Produkcja powstawała m.in. w Toruniu, gdzie ekipa filmowa pracowała w drugiej połowie maja. Oficjalny portal miasta informował, że zdjęcia rozpoczęły się 18 maja 2026 roku i były zaplanowane w różnych częściach Torunia, m.in. nad Wisłą, na Rynku Nowomiejskim, przy wieży Ratusza Staromiejskiego, na bulwarach oraz przy ul. Browarnej.

Jak podaje „Fakt”, nieoczekiwane zdarzenie przerwało plany reżysera i wymusiło zmianę harmonogramu dalszych prac. Zanussi miał kontynuować realizację projektu również w Bułgarii, jednak po wypadku musiał skupić się na leczeniu i rehabilitacji.

Reżyser spadł z żelaznych schodów

Krzysztof Zanussi sam opowiedział o tym, co wydarzyło się na planie. W nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych przyznał, że do wypadku doszło wskutek jego nieuwagi. Reżyser spadł z żelaznych schodów i doznał poważnych obrażeń.

W wyniku upadku złamał rękę, doznał urazu kości czaszki oraz licznych potłuczeń. Artysta podszedł do sytuacji z charakterystycznym dystansem, ale skala obrażeń pokazuje, że zdarzenie było bardzo poważne.

Prace nad filmem musiały zostać zmienione

Wypadek skomplikował dalszą realizację „Całopalenia”. Według informacji podanych przez „Fakt” polska część zdjęć była już na finiszu, ale kolejne etapy produkcji musiały zostać dostosowane do stanu zdrowia reżysera.

Zanussi nie odciął się jednak całkowicie od pracy. Jak wynika z relacji, nawet ze szpitala miał nadzorować część działań i przekazywać ekipie wskazówki. Dzięki temu możliwe było dokończenie części materiału, choć dalsze zdjęcia zostały wstrzymane do czasu jego powrotu do formy.

„Całopalenie” to najnowszy projekt Zanussiego

Film „Całopalenie” jest nowym dziełem Krzysztofa Zanussiego. Produkcja powstaje m.in. przy wsparciu Funduszu Filmowego Kujawy Pomorze, a zdjęcia realizowano w Warszawie, Toruniu i regionie kujawsko-pomorskim. Już wcześniej zapowiadano, że część prac ma odbyć się także w Bułgarii.

W obsadzie filmu znaleźli się m.in. Ksawery Szlenkier, Karolina Kominek, Mateusz Rusin, Marcin Hycnar, Bartłomiej Kotschedoff, Michał Czarnik, Mateusz Więcławek oraz Maria Mamona.

Nagranie reżysera poruszyło fanów

Informacja o wypadku szybko obiegła media, bo Krzysztof Zanussi należy do najważniejszych postaci polskiego kina. Jego spokojna relacja mogła zaskoczyć, zwłaszcza że mówił o naprawdę poważnych obrażeniach. Reżyser zaznaczył, że życie potrafi wyprzedzić plany, a praca nad filmem przyniosła niespodziewane komplikacje.

Dla widzów i osób śledzących jego twórczość najważniejsze jest teraz zdrowie artysty. Produkcja filmu może poczekać, ale powrót do pełnej sprawności po takim upadku wymaga czasu i ostrożności.

Zanussi skupia się na powrocie do zdrowia

Choć wypadek wyglądał bardzo poważnie, z przekazanych informacji wynika, że Krzysztof Zanussi pozostaje w kontakcie z ekipą i nie traci kontroli nad projektem. Na razie jednak priorytetem jest leczenie, rehabilitacja i bezpieczny powrót do pracy.

Wypadek na planie „Całopalenia” pokazuje, że nawet doświadczony twórca nie jest wolny od nagłych sytuacji, które potrafią zatrzymać największe zawodowe plany. Fani reżysera czekają teraz przede wszystkim na dobre wieści o jego stanie zdrowia i powrocie do realizacji filmu.