Po jego śmierci ciężar tej opowieści przesunął się jednak w zupełnie inne miejsce — na los kilkuletniego syna i jego matki, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji finansowej i życiowej. Dziś była partnerka Komendy otwarcie mówi, że bez wsparcia z zewnątrz coraz trudniej jej zapewnić dzieciom stabilność, leczenie i spokojną codzienność.

Po uniewinnieniu miało zacząć się nowe życie

Tomasz Komenda został uniewinniony przez Sąd Najwyższy 16 maja 2018 roku po 18 latach spędzonych w więzieniu za zbrodnię, której nie popełnił. W 2021 roku sąd przyznał mu łącznie ponad 12,8 mln zł zadośćuczynienia i odszkodowania. Zmarł 21 lutego 2024 roku. To właśnie dlatego sprawy majątkowe po jego śmierci od początku budziły ogromne zainteresowanie opinii publicznej.

Dziś w centrum nie jest już sam Komenda, lecz jego dziecko

W kolejnych publikacjach medialnych coraz mocniej wybrzmiewa jeden wątek: małoletni Filip, syn Tomasza Komendy, nie został wskazany jako bezpośredni spadkobierca w testamencie. Według relacji Plejady, opartej na ustaleniach „Gazety Wyborczej”, mieszkania Komendy miały zostać wcześniej przekazane jego bratu, przez co nie weszły do masy spadkowej. To właśnie ten szczegół sprawił, że sprawa testamentu zaczęła budzić jeszcze większe emocje.

Matka chłopca mówi o życiu pod stałą presją

Anna Walter, była partnerka Tomasza Komendy i matka Filipa, od miesięcy mówi publicznie, że jej codzienność nie przypomina stabilnego życia po głośnej historii ojca dziecka. Z relacji Plejady, Onetu i WP wynika, że samotnie wychowuje trójkę dzieci, a sytuacja zdrowotna i emocjonalna w domu sprawia, że nie może po prostu wrócić do pracy i „stanąć na nogi” w zwykły sposób.

Problemy zdrowotne dzieci całkowicie zmieniają jej codzienność

Najwięcej trosk — według jej własnych wypowiedzi cytowanych przez „Fakt” i Medonet — dotyczy 9-letniego Janka, u którego stwierdzono ADHD i częściowe niedostosowanie społeczne. Anna Walter mówiła, że musi być stale pod telefonem, bo szkoła potrafi dzwonić nawet kilka razy w tygodniu, prosząc o wcześniejsze odebranie dziecka. Dodatkowo najmłodszy Filip często choruje, co jeszcze bardziej utrudnia regularną pracę i organizację życia.

Zbiórka nie była gestem rozpaczy na pokaz, tylko próbą przetrwania

W czerwcu 2025 roku Anna Walter uruchomiła internetową zbiórkę. W opisie — cytowanym przez Onet i Plejadę — napisała, że została „z bólem, dziećmi, długami, własnymi problemami zdrowotnymi i ogromnym lękiem o jutro”. Zebrane środki miały pomóc w opłaceniu leków, wizyt u specjalistów, terapii i podstawowych potrzeb rodziny. Sama podkreślała, że nie prosi o luksus, lecz o możliwość bezpiecznego przejścia przez najtrudniejszy czas.

W tle wciąż toczy się sprawa o majątek

Spór o majątek po Tomaszu Komendzie nie został definitywnie zamknięty. Media relacjonowały, że Anna Walter reprezentuje w sądzie małoletniego Filipa, a postępowanie we Wrocławiu toczy się za zamkniętymi drzwiami. To oznacza, że obok codziennej walki o utrzymanie i opiekę nad dziećmi trwa jeszcze drugi front — prawny i emocjonalny — dotyczący tego, czy i w jaki sposób przyszłość syna Komendy zostanie ostatecznie zabezpieczona.

Ta historia znów poruszyła ludzi, bo dotyczy dziecka

Być może właśnie dlatego sprawa wraca z taką siłą. W opinii publicznej Tomasz Komenda pozostaje symbolem człowieka, któremu państwo przez lata odebrało życie. Po jego śmierci wiele osób patrzy już jednak przede wszystkim na to, co zostało po nim dla dziecka. Zestawienie rekordowego odszkodowania z późniejszym apelem jego byłej partnerki o wsparcie dla syna i całej rodziny dla wielu osób okazało się wstrząsające.

Najważniejsze pytanie nadal pozostaje bez dobrej odpowiedzi

W tej historii najtrudniejsze jest to, że nie chodzi już tylko o dokumenty, testament i sądowe interpretacje. W centrum pozostaje kilkuletni chłopiec, którego matka próbuje utrzymać dom, opłacić leczenie i zapewnić codzienną opiekę. I właśnie dlatego kolejny rozdział historii Tomasza Komendy nie dotyczy już wyłącznie jego samego, ale tego, czy jego syn otrzyma realne poczucie bezpieczeństwa, którego dziś najbardziej potrzebuje.