Premier Donald Tusk opuścił obrady jeszcze przed ich oficjalnym zakończeniem. Decyzja szefa rządu natychmiast stała się jednym z głównych tematów politycznych czwartku.
Spotkanie zostało zwołane przez prezydenta Karola Nawrockiego i rozpoczęło się po godz. 14. W porządku obrad znalazły się kwestie związane z bezpieczeństwem państwa oraz bieżącą sytuacją międzynarodową.
SAFE i inicjatywa międzynarodowa
Jednym z kluczowych tematów była pożyczka zaciągnięta przez rząd na realizację Programu SAFE. Prezydent chciał również poruszyć sprawę zaproszenia Polski do Rady Pokoju – inicjatywy powołanej z inicjatywy prezydenta USA Donalda Trumpa.
To właśnie te punkty miały stanowić merytoryczne centrum spotkania. Nie one jednak wywołały największe emocje.
Kontrowersyjny trzeci punkt
Trzeci zapowiedziany temat dotyczył „wyjaśnienia wszelkich okoliczności wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych” marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego.
Według medialnych doniesień premier nie chciał uczestniczyć w tej części dyskusji. Nie pojawiło się jednak oficjalne potwierdzenie, że to właśnie ten punkt był bezpośrednią przyczyną wcześniejszego opuszczenia obrad.
„Miał swoje obowiązki”
Do sprawy odniósł się w rozmowie z TVN24 wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski. Jak stwierdził, premier wcześniej zapowiedział, że będzie musiał opuścić posiedzenie.
– Premier miał swoje obowiązki, zaznaczył, że wcześniej wyjedzie. (…) Myślę, że uznał, iż punkt trzeci ma charakter polityczny, a nie merytoryczny. Ja też tak uważam. Z pewnością jednak nie opuścił RBN, ponieważ nie chciał uczestniczyć w tym punkcie – powiedział Zgorzelski.
Jego wypowiedź nie rozstrzyga jednoznacznie, czy decyzja premiera miała podłoże organizacyjne, czy polityczne.
RBN w centrum uwagi
Rada Bezpieczeństwa Narodowego jest organem konsultacyjnym przy prezydencie RP i ma stanowić forum ponadpartyjnej rozmowy o sprawach strategicznych. Wczorajsze obrady pokazały jednak, że nawet w tym formacie pojawiają się wyraźne napięcia polityczne.
Wcześniejsze wyjście premiera z Pałacu Prezydenckiego stało się jednym z najbardziej komentowanych wydarzeń dnia. Szczegóły zamkniętej części posiedzenia pozostają niejawne, dlatego pełny kontekst decyzji szefa rządu nadal budzi pytania.