Podczas parady reprezentacji na stadionie San Siro uwagę kamer i publiczności przyciągnęła reprezentantka Polski — Julia Szczecinina. Uniesiona wysoko w powietrzu, w efektownej tanecznej pozie, stała się symbolem lekkości i radości olimpijskiego święta.
Parada, która przełamała schemat
Otwarcie igrzysk Mediolan–Cortina było wyjątkowe także pod względem organizacyjnym. Po raz pierwszy w historii uroczystości odbywały się równolegle w kilku lokalizacjach, a sportowcy witali igrzyska na czterech arenach jednocześnie. Właśnie w Mediolanie, podczas głównej części ceremonii, polska reprezentacja zdecydowała się na gest, który wyraźnie wyróżnił ją spośród innych ekip.
Gdy biało-czerwoni pojawili się na murawie, prowadzeni przez chorążą Natalię Czerwonkę, wzrok widzów natychmiast skierował się ku jednej postaci. Szczecinina, niesiona przez swojego partnera Michała Woźniaka, przez kilka sekund dosłownie „zawisła” nad tłumem sportowców.
Gest, który zna każdy fan łyżwiarstwa
Dla kibiców łyżwiarstwa figurowego ten układ nie był przypadkowy. Polska para zaprezentowała podobny element wcześniej tego samego dnia na lodzie, podczas rywalizacji drużynowej. Przeniesienie go do ceremonii otwarcia okazało się trafionym pomysłem — połączeniem sportowej tożsamości z artystyczną formą.
Zdjęcia i nagrania z tego momentu szybko trafiły do mediów społecznościowych oraz serwisów informacyjnych, stając się jednym z najczęściej udostępnianych obrazów z inauguracji igrzysk.
Kim jest bohaterka ceremonii?
Julia Szczecinina ma 30 lat i urodziła się w Niżnym Nowogrodzie. Od 2023 roku reprezentuje Polskę. Wcześniej startowała w barwach Szwajcarii oraz Węgier, a rosyjską flagę porzuciła jeszcze jako nastolatka. W swojej karierze zdobywała tytuły mistrzowskie w trzech krajach, a w parach sportowych sięgała po złote medale mistrzostw krajowych i międzynarodowych.
Do 2015 roku rywalizowała jako solistka, jednak to występy w duecie przyniosły jej największe uznanie i pozwoliły w pełni wykorzystać artystyczny potencjał.
Mały moment, wielka promocja
Choć ceremonia otwarcia trwała kilkadziesiąt minut, to właśnie krótki, efektowny gest polskiej łyżwiarki stał się jednym z jej najbardziej rozpoznawalnych elementów. Dla wielu zagranicznych widzów był to pierwszy kontakt z nazwiskiem Szczecininy — i jednocześnie zapowiedź emocji, jakie może przynieść rywalizacja na lodzie.
Igrzyska w Mediolanie i Cortinie dopiero się rozpoczęły, ale Polska już może mówić o jednym z najbardziej zapamiętanych obrazów inauguracji. Czasem wystarczy kilka sekund, by sportowa historia nabrała globalnego wymiaru.