Artysta zmagał się z dramatem rodzinnym, a wcześniej znalazł się w centrum głośnej sprawy, która skutkowała odwołaniem wszystkich koncertów. Dziś wiadomo już jednak, że wokalista zdecydował się wrócić do publicznych występów. Pierwszy koncert zaplanowano na 31 stycznia, a zainteresowanie publiczności jest ogromne.
Cztery miesiące po stracie żony zapadła decyzja o powrocie
18 września 2025 roku zmarła żona artysty, Magdalena Edyta Rynkowska. Miała 52 lata. Przyczyną śmierci była niewydolność oddechowo-krążeniowa wywołana pęknięciem żylaków przełyku. Śledztwo prowadzone przez prokuraturę zostało umorzone, a wyniki sekcji zwłok potwierdziły, że do zgonu doszło z przyczyn naturalnych.
Dla Rynkowskiego był to jeden z najtrudniejszych momentów w życiu. Małżeństwo przez lata pozostawało z dala od medialnego zgiełku, skupiając się na rodzinie i wychowaniu syna. Po śmierci żony artysta całkowicie wycofał się z życia publicznego, a jego przyszłość zawodowa pozostawała niejasna.
Skromny pogrzeb i poruszająca decyzja rodziny
Uroczystości pogrzebowe odbyły się 27 września w Brodnicy. Msza żałobna została odprawiona w parafii pw. Jezusa Miłosiernego, a urna z prochami spoczęła na miejscowym cmentarzu. Choć w ceremonii uczestniczyło wiele osób, uwagę zwrócił brak kwiatów na grobie.
Rodzina poprosiła żałobników, by zamiast wieńców przekazywać datki na fundację. Ten gest został odebrany jako symboliczny i bardzo osobisty sposób uczczenia pamięci zmarłej.
Odwołane koncerty i sprawa, która wciąż czeka na finał
Kilka miesięcy przed tragedią rodzinną wokalista znalazł się w trudnej sytuacji prawnej. W czerwcu 2025 roku doszło do wypadku drogowego z jego udziałem, po którym oddalił się z miejsca zdarzenia. Policja, która pojawiła się w jego domu, stwierdziła, że był pod wpływem alkoholu. Postępowanie w tej sprawie nadal trwa i nie zostało jeszcze skierowane na wokandę.
Po tym zdarzeniu wszystkie zaplanowane występy zostały odwołane. Jesienny powrót na scenę był planowany, jednak śmierć żony sprawiła, że artysta ponownie wycofał się z działalności koncertowej.
Styczeń zamiast wiosny. Powrót szybciej, niż zakładano
Jeszcze niedawno menadżment zapowiadał, że koncerty zostaną wznowione dopiero wiosną. Ostatecznie jednak decyzja zapadła szybciej. Ryszard Rynkowski pojawi się na scenie już 31 stycznia w Centrum Kultury i Sportu w Pruszkowie. Następnego dnia zaplanowano koncert w Tomaszowie Mazowieckim, a kolejne występy odbędą się w marcu i kwietniu.
Trasa nosi tytuł „Ryszard Rynkowski – największe przeboje”, co sugeruje powrót do repertuaru dobrze znanego i sprawdzonego, bez eksperymentów i nowości.
Publiczność nie zawiodła. Bilety sprzedają się błyskawicznie
Choć powrót artysty następuje w cieniu osobistych dramatów i niewyjaśnionych jeszcze spraw, zainteresowanie koncertami jest bardzo duże. Bilety na pierwszy występ kosztują od 149 do 169 zł, a większość miejsc została już sprzedana. Podobna sytuacja dotyczy kolejnych terminów.
To pokazuje, że Rynkowski wciąż cieszy się silnym wsparciem fanów, którzy chcą zobaczyć go na scenie mimo trudnego okresu w jego życiu.
Scena jako próba nowego początku
Dla artysty powrót do koncertowania może być próbą odzyskania równowagi po miesiącach ciszy, żałoby i medialnego napięcia. Dla publiczności – momentem spotkania z twórcą, którego piosenki od lat towarzyszą ważnym chwilom.
Czy ten etap okaże się dla Ryszarda Rynkowskiego trwałym powrotem do normalności, czy jedynie ostrożnym krokiem w stronę sceny – pokażą najbliższe tygodnie. Jedno jest pewne: 31 stycznia będzie datą, która zamyka trudny rozdział i otwiera kolejny.