Z jednej strony seniorzy otrzymają najwyższe w dziejach wypłaty trzynastej i czternastej emerytury, z drugiej — coraz więcej osób odczuje, że mechanizm dodatków działa selektywnie. Najnowsze symulacje Zakład Ubezpieczeń Społecznych, przekazane mediom, pokazują nie tylko konkretne kwoty, ale też ukryte konsekwencje obowiązujących przepisów.

Dwa miesiące, które zmienią domowy budżet

Dla emerytów pobierających najniższe świadczenia kluczowe będą dwa momenty w roku: wiosna i jesień. W kwietniu wraz z trzynastą emeryturą, a następnie we wrześniu lub październiku z czternastką, na konta seniorów wpłyną podwójne przelewy. Po marcowej waloryzacji minimalna emerytura wzrośnie do 1970,60 zł brutto, co automatycznie podnosi wartość obu dodatków.

W praktyce oznacza to, że w miesiącu wypłaty dodatkowego świadczenia emeryt z minimalnym świadczeniem zobaczy na koncie ponad 3400 zł netto. To poziom, który jeszcze kilka lat temu był poza zasięgiem nawet przy dwóch źródłach dochodu.

Dlaczego dodatki nie są równe dla wszystkich

Choć trzynasta emerytura brutto jest taka sama dla każdego, jej realna wartość „na rękę” różni się znacząco. Im wyższa emerytura podstawowa, tym mniejsza kwota netto dodatku. Powód jest czysto systemowy: podatki i składka zdrowotna.

Seniorzy z niskimi świadczeniami mieszczą się w większym stopniu w kwocie wolnej od podatku, dlatego z trzynastki tracą głównie składkę zdrowotną. Przy wyższych emeryturach część dodatku „zjada” już zaliczka na PIT. W efekcie osoby pobierające świadczenia powyżej średniej dostają z dodatku wyraźnie mniej, mimo że formalnie kwota brutto się nie zmienia.

Czternasta emerytura pod znakiem zapytania

Jeszcze bardziej restrykcyjnie działa czternasta emerytura. Tu kluczowy jest próg dochodowy 2900 zł brutto, który od lat pozostaje niezmienny. Waloryzacja emerytur sprawia jednak, że coraz więcej seniorów ten próg przekracza.

Zasada „złotówka za złotówkę” powoduje stopniowe zmniejszanie dodatku, aż do całkowitego zaniku. Według wyliczeń ZUS granica, po której czternastka znika całkowicie, wynosi około 4600 zł brutto emerytury. Oznacza to, że rosnąca grupa emerytów, mimo wyższych świadczeń, nie zobaczy jesiennego dodatku ani złotówki.

Rekordy wypłat, ale rosnące nierówności

Statystyki na 2026 rok pokazują wyraźny paradoks. Nigdy wcześniej państwo nie przeznaczało tak dużych kwot na dodatkowe świadczenia emerytalne, a jednocześnie nigdy różnice między seniorami nie były tak widoczne. Dla jednych trzynastka i czternastka będą realnym wsparciem, dla innych jedynie symbolicznym dodatkiem albo świadczeniem, które zniknie całkowicie.

Co warto sprawdzić przed wypłatą

Część emerytów może zmniejszyć potrącenia podatkowe, składając odpowiedni wniosek o niepobieranie zaliczek na PIT, jeśli ich roczne dochody nie przekraczają 30 tys. zł. To rozwiązanie nie jest jednak uniwersalne i wymaga indywidualnej kalkulacji — w przeciwnym razie może zakończyć się koniecznością dopłaty podatku w rozliczeniu rocznym.

2026: rok wysokich przelewów i trudnych pytań

Trzynasta i czternasta emerytura w 2026 roku przyniosą rekordowe kwoty, ale jednocześnie obnażą słabości obecnego systemu. Waloryzacja świadczeń poprawia sytuację najuboższych, lecz próg dochodowy i podatki sprawiają, że część seniorów zaczyna tracić. To sprawia, że dyskusja o przyszłości dodatków emerytalnych — i ich sprawiedliwym podziale — znów wraca na pierwszy plan.