Polka awansowała do trzeciej rundy US Open, choć jej pojedynek z Suzan Lamens był znacznie trudniejszy, niż wielu się spodziewało. Spotkanie wywołało spore emocje na trybunach, ale to, co wydarzyło się później, odbiło się w mediach jeszcze głośniejszym echem.
Zacięty mecz z Holenderką
Po imponującym triumfie na Wimbledonie Świątek do turnieju w Nowym Jorku przystąpiła jako jedna z faworytek. Pierwszy mecz poszedł jej jak z płatka – zwyciężyła rywalkę z Kolumbii w ekspresowym tempie. W drugiej rundzie czekała jednak znacznie trudniejsza przeciwniczka.
Suzan Lamens pokazała, że nie zamierza odpuszczać i zmusiła Polkę do wielkiego wysiłku. Choć momentami wydawało się, że była liderka światowego rankingu może stracić kontrolę nad meczem, w końcówce przechyliła szalę zwycięstwa na swoją stronę i awansowała dalej.
Pytanie, które wyprowadziło Igę z równowagi
Po meczu Świątek pojawiła się na konferencji prasowej. Wtedy doszło do scen, które obiegły sportowe media na całym świecie. Jeden z dziennikarzy zapytał 24-latkę o... fryzurę i koraliki we włosach.
Reakcja Polki była natychmiastowa. – „Co to jest za pytanie, przepraszam. Czy myślałam o tym, aby wpleść sobie koraliki we włosy? Nie. O co chodzi? Co to jest za pytanie?” – odpowiedziała wyraźnie zirytowana, chowając twarz w dłoniach.
Chwilę później sala konferencyjna przeżyła kolejne zaskoczenie. Widząc emocje tenisistki, dziennikarz zdecydował się wstać i opuścić spotkanie.
Reakcje ekspertów i kibiców
Cała sytuacja wywołała falę komentarzy, również poza granicami Polski. Popularny ekspert tenisowy Ben Rothenberg podsumował ją krótko, pisząc: – „Ale cyrk na koniec konferencji prasowej Świątek”.
W sieci pojawiło się wiele głosów broniących Polki, zwracających uwagę na nieprofesjonalne pytania zadawane sportowcom tuż po intensywnych meczach.
Emocje zostają poza kortem?
Choć konferencja prasowa Świątek zakończyła się skandalem, nie można zapominać, że sportowo Polka wciąż jest w grze i liczy się w walce o wielkoszlemowy tytuł. Kibice wierzą, że emocje nie wpłyną na jej dalsze występy i że w Nowym Jorku pokaże swoją najlepszą wersję.