Do 16 kwietnia 2026 r. przeliczono 219,5 tys. świadczeń z 220,2 tys. zaplanowanych spraw, czyli 99,7 proc. całej akcji. Pozostałe przypadki są zawieszone głównie z powodu trwających postępowań sądowych lub administracyjnych.

To był problem, który ciągnął się latami

Sprawa dotyczy osób, które przechodziły na emeryturę w czerwcu w latach 2009–2019. Przez ówczesne zasady wyliczania świadczeń czerwiec bywał mniej korzystny niż inne miesiące, bo sposób waloryzacji kapitału prowadził do niższej emerytury niż przy identycznym stażu i zarobkach, ale przy wniosku złożonym w innym terminie. Problem był na tyle poważny, że Trybunał Konstytucyjny 15 listopada 2023 r. uznał te zasady za niekonstytucyjne, a Rzecznik Praw Obywatelskich podkreślał później, że potrzebne są rozwiązania także dla osób, którym świadczenia wyliczono już wcześniej na niekorzystnych zasadach.

Przeliczenie ruszyło z urzędu, bez składania wniosku

Nowe przepisy nakazały ZUS ponownie ustalić wysokość świadczeń automatycznie. Seniorzy nie musieli składać żadnych formularzy ani uruchamiać dodatkowej procedury. Sam ZUS podaje, że ponad 31 proc. spraw udało się obsłużyć bez udziału pracowników, z wykorzystaniem systemów informatycznych.

Najwięcej osób dostało realną podwyżkę

Na przeliczeniu skorzystało 133,1 tys. osób, czyli 61 proc. wszystkich przeliczonych przypadków. Średnia miesięczna podwyżka wyniosła 163,36 zł, a najczęściej wzrost mieścił się między 100 a 200 zł. Łącznie daje to ponad 21,7 mln zł więcej miesięcznie wypłacanych emerytom i uprawnionym do rent rodzinnych.

Ale prawie 87 tys. świadczeń zostało bez zmian

To właśnie ten punkt dla wielu może być największym zaskoczeniem. ZUS podał, że w 86,4 tys. przypadków, czyli u 39 proc. uprawnionych, wysokość świadczenia się nie zmieniła. Najczęściej działo się tak wtedy, gdy emerytura po przeliczeniu nadal nie przekraczała poziomu minimalnego świadczenia albo gdy obowiązywały limity wypłaty, na przykład w niektórych przypadkach związanych z rentą wdowią.

Kobiety były największą grupą objętą przeliczeniem

Dane ZUS pokazują też wyraźnie, kogo problem dotknął najmocniej. Aż 72 proc. wszystkich przeliczonych świadczeń dotyczyło kobiet. Emerytury stanowiły 91 proc. spraw, a renty rodzinne 9 proc. Najliczniejszą grupę tworzyły osoby w wieku 70–74 lata, które odpowiadały za 55,9 proc. wszystkich przeliczeń.

To dobra wiadomość, ale z ważnym ograniczeniem

Choć dla wielu seniorów przeliczenie oznacza realnie wyższą wypłatę co miesiąc, ustawa nie wprowadziła wyrównania za wcześniejsze lata. Ministerstwo Rodziny zapowiadając zmianę, akcentowało przede wszystkim ponowne wyliczenie świadczeń na nowych zasadach, a nie wypłatę zaległych pieniędzy za cały okres, w którym emerytury były zaniżone.

Co teraz powinni zrobić seniorzy

W praktyce najważniejsze jest sprawdzenie decyzji z ZUS albo swojego konta w PUE/eZUS. Jeśli komuś należało się wyższe świadczenie, Zakład sam powinien je naliczyć i wypłacić. Ta głośna sprawa została więc w dużej mierze zamknięta, ale z jednym zastrzeżeniem: nie każda emerytura czerwcowa wzrosła i nie każdy uprawniony zobaczy na koncie dodatkowe pieniądze.