Po zimowych epizodach, marznących opadach i chłodnym starcie kwietnia wielu zaczęło się zastanawiać, kiedy wreszcie pojawi się prawdziwa wiosna. Długoterminowe prognozy IMGW wskazują, że kwiecień i maj mają przebiegać raczej w pobliżu normy wieloletniej, bez wyraźnego pogodowego przełomu od samego początku sezonu.
Maj powinien uspokoić pogodowy chaos
Według eksperymentalnych prognoz długoterminowych maj nie zapowiada się jako miesiąc skrajności. Temperatury w wielu regionach kraju mają utrzymywać się blisko normy, co może oznaczać bardziej przewidywalną, typowo wiosenną aurę niż ta, którą przyniósł początek roku. Synoptyczne wyliczenia sugerują więc raczej spokojniejsze wejście w dalszą część sezonu.
Czerwiec może przynieść mocniejsze ocieplenie
Najbardziej optymistycznie wyglądają na razie przewidywania dotyczące czerwca. Z opublikowanych prognoz wynika, że pierwszy miesiąc meteorologicznego lata może okazać się cieplejszy od normy w wielu częściach Polski. To oznacza szansę na wyraźniejsze ocieplenie i bardziej letni charakter pogody, choć bez gwarancji pełnej stabilności przez cały miesiąc. IMGW podkreśla przy tym, że takie prognozy pokazują trend, a nie precyzyjny przebieg pogody dzień po dniu.
Jackowski: „To lato też będzie "brzydkie"”
Znacznie mniej optymistycznie na drugą połowę roku patrzy Krzysztof Jackowski. Jasnowidz z Człuchowa twierdzi, że lato 2026 nie będzie przypominało dawnych, słonecznych i stabilnych wakacji. W jednej z najnowszych wypowiedzi powiedział: „Nawet nie chce mi się mówić. To lato też będzie "brzydkie". Niestety ostatnio lata w lecie jest bardzo niewiele. Słońca prawie nie ma”.
Jackowski przekonuje, że zmienność pogody staje się dziś nową normą również w najcieplejszych miesiącach. Jak stwierdził: „Skończył się czas upalnych miesięcy. Teraz one będą bardzo zmienne”. W jego ocenie lato 2026 może być chłodniejsze, bardziej deszczowe i znacznie mniej przewidywalne, niż życzyliby sobie urlopowicze.
Prognozy meteorologiczne i wizje to dwie różne rzeczy
Warto jednak wyraźnie oddzielić oficjalne prognozy pogody od medialnych przepowiedni. IMGW zaznacza, że prognozy miesięczne i sezonowe mają charakter eksperymentalny oraz są obarczone dużą niepewnością. Instytut wyjaśnia też, że takie zestawienia odnoszą się do średniej temperatury i sumy opadów w skali całego miesiąca, a nie do codziennej pogody.
Oznacza to, że nawet jeśli czerwiec będzie cieplejszy od normy, nie musi to automatycznie oznaczać idealnego, słonecznego lata. Równie dobrze może to być miesiąc z wysoką średnią temperaturą, ale jednocześnie z okresami burz, opadów i gwałtownych zmian aury. To właśnie dlatego prognozy na wiele tygodni naprzód trzeba traktować ostrożnie.
Co dziś naprawdę wiadomo o lecie 2026?
Na ten moment oficjalne dane dają umiarkowane podstawy do optymizmu. Wiosna powinna stopniowo się rozkręcać, maj zapowiada się dość stabilnie, a czerwiec może przynieść cieplejszy początek lata. Z drugiej strony w mediach coraz mocniej wybrzmiewają ostrzeżenia Jackowskiego, który przekonuje, że nadchodzące wakacje będą „brzydkie” i bardzo zmienne.
Jedno jest pewne: po kapryśnym początku 2026 roku pytanie o pogodę na lato wraca ze zdwojoną siłą. A ponieważ prognozy długoterminowe z natury mają ograniczoną dokładność, ostateczny obraz wakacji poznamy dopiero bliżej sezonu. Na razie Polska stoi między ostrożnym optymizmem synoptyków a wyraźnie ponurą wizją Jackowskiego.