Kacper Tomasiak, 19-letni reprezentant Polski, po srebrnym medalu na skoczni normalnej dołożył brąz na dużym obiekcie. Taki dublet to nie tylko sportowa sensacja, ale także finansowy przełom w jego karierze.
Dwa olimpijskie krążki w jednym turnieju to osiągnięcie, które stawia młodego skoczka w ścisłej elicie polskich sportowców.
Wielkie nazwisko w wieku 19 lat
Tomasiak udowodnił, że presja igrzysk mu niestraszna. Po srebrze na małej skoczni wielu zastanawiało się, czy zdoła powtórzyć wynik na większym obiekcie. W decydującej serii konkursu na dużej skoczni pokazał jednak zimną krew i wywalczył brąz.
To wynik, który zmienia jego status w światowych skokach. Z utalentowanego juniora stał się pełnoprawnym medalistą olimpijskim – i to dwukrotnym.
Premie z PKOl – zasada jest jasna
Polski Komitet Olimpijski wypłaca nagrody finansowe za każdy medal oddzielnie. Oznacza to, że w przypadku Tomasiaka kwoty za srebro i brąz się sumują.
Za dwa medale otrzyma łącznie:
- 700 000 zł w gotówce,
- 350 000 zł w tokenach.
Nagrody rzeczowe – obraz, voucher wakacyjny oraz biżuteria o wartości do 2000 zł – przyznawane są jednorazowo, niezależnie od liczby zdobytych medali.
Ministerstwo dokłada swoje
Do puli dołącza wsparcie z Ministerstwa Sportu i Turystyki. Za dwa medale olimpijskie Tomasiak może liczyć na 843 356,88 zł.
Kwota ta obejmuje jednorazową wypłatę oraz dwuletnie stypendium. Co miesiąc przez najbliższe dwa lata skoczek będzie otrzymywał ponad 29 tys. zł, co zapewni mu finansową stabilność i komfort przygotowań do kolejnych sezonów.
Blisko 1,9 miliona złotych – i to nie koniec
Po zsumowaniu wszystkich nagród finansowych – gotówki, tokenów i stypendiów – młody skoczek zbliża się do granicy 1,9 miliona złotych. A przed nim jeszcze możliwy start w rywalizacji duetów.
Taki wynik oznacza, że Mediolan–Cortina 2026 może stać się nie tylko najważniejszym sportowym momentem jego dotychczasowej kariery, ale także solidnym fundamentem finansowym na przyszłość.
Nowe otwarcie w polskich skokach
Dwa medale olimpijskie w wieku 19 lat to sygnał, że w polskich skokach narciarskich rośnie nowy lider. Tomasiak nie tylko dostarczył kibicom ogromnych emocji, ale także udowodnił, że potrafi utrzymać formę przez cały turniej.
Jego sukces pokazuje, że młode pokolenie jest gotowe przejąć odpowiedzialność za wyniki reprezentacji. A jeśli obecna forma utrzyma się także po igrzyskach, nazwisko Tomasiak może na stałe zagościć w światowej czołówce.